::WYKWITY::

Chyba nikt nie podziela mojego zachwytu nad nazwą naszyjników, które robię ale ::WYKWITY:: to właśnie to czym one są!

Oplatają szyję nieregularnie, czasem jednym kolorem czasem kilkoma na raz. Często ze struktury wychodzi nagle nie pasujący na pozór element. To co można o nich na pewno napisać to to, że na pewno nie są subordynowane i przewidywalne.

Robione głównie z kawałków materiałów, nici, sznurków, czasem korali czy pomponów, na ogół nie mają początku ani końca. Inspirację do nich wykonywania czerpię z różnych tradycyjnych strojów z różnych kierunków świata. Przypominają mi czasami naszyjniki noszone w Afryce – ciężkie, masywne obręcze, o nieregularnym ozdobieniu. Podobne rzeczy można też odszukać w biżuterii noszonej w Azji. Nie są to ani kopie ani reprodukcje – bardziej ukłon w ich stronę.

Do ich zrobienia zainspirowała mnie przede wszystkim postać Fridy Kahlo i jej obrazy.  Jej twórczość jest dla mnie niesamowicie pociągająca. Z jej obrazów wyłania się kobieta niezwykle silna i zmysłowa a jednocześnie krucha i nadwrażliwa. Obrazy i styl Fridy są tak rozpoznawane, że każde naśladownictwo spala się na panewce. Uwielbiam na nie patrzeć.

 



Możliwość komentowania jest wyłączona.