::WIECZORNICA::

Wspólne spędzanie wieczorów przy pracy, szczególnie w jesieni i ziemie, było kiedyś bardzo popularnym zajęciem.
Darcie pierza, łuskanie grochu, ostrzenie narzędzi.

Wtedy istniała potrzeba naprawiana starych rzeczy i ręcznego wykonywania przedmiotów. Teraz te same potrzeby możemy zaspokoić kupując lub zlecając wykonanie tego co nam jest potrzebne. Ale czy te wieczory były tylko spotkaniami nakierowanymi na wykonanie przedmiotu?
Czy czynnik  towarzyski nie był równie ważny czy wręcz najważniejszy?

alice2
Po co nam dzisiaj ręce.

„(…) Na pierwszy rzut oka wydaje nam się ono absurdalne, bo przecież tym, co wyróżnia ssaki naczelne, w tym człowieka, są między innymi kończyny górne zwieńczone chwytnymi dłońmi z przeciwstawnym kciukiem, stanowiące jedno z najważniejszych narzędzi adaptacji do środowiska. (…)Trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek codzienną czynność, która nie wymagała by użycia rąk, (…) Tworzymy i niszczymy, bijamy i czule głaszczemy, poddajemy je na powitanie i wówczas, gdy się żegnamy, ręce potrafią leczyć i zabijać, to one również pomagają nam w wypowiedzeniu tego co mamy na myśli, i zdradzają to, czego nie chcielibyśmy innym wyjawić. (…)Przyglądając się cudzym dłoniom, jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie z kim mamy do czynienia, a więc określić wiek, płeć, zawód, pochodzenie oraz stosunek do społecznych norm osoby, do której one należą. Ręce zostawiają po sobie ślady, stanowiące indeksy rzeczywistych działań ich właściciela – arcydzieła i ich spontaniczne obiekty. (…)
Absurdalność pytania o to, po co nam dziś ręce, zniknie, gdy dostrzeżemy, że wszystkie wskazane powyżej oczywistości zostały dziś zawieszone, ręczna robota zaś stała się ogromnie wieloznaczna, niepewna swojej roli i umiejscowienia w naszej codziennej egzystencji.(…)”.
Fragment książki HANDE-MADE. Praca rąk w postindustrialnej rzeczywistości. Red. Marek Krajewski.

Zainspirowana książką oraz tradycjami wspólnego spędzania czasu przy pracy, zaczynam cykl spotkań – Wieczornic, podczas których będzie można nauczyć się tradycyjnych technik połączonych z artrecyklingiem. A to wszystko w duchu nurtu DIY ( czyli Do It Yourself) czyli jak zbliżać się małymi kroczkami do samowystarczalności.

 

Pierwsze spotkanie : 25 październik 2013,

Biała Droga.

godzina 20

Będzie o tym jak ze starych ubrań zrobić dywan i poduchę do siedzenia.

66637_138716689509589_3302386_n

 

 



Możliwość komentowania jest wyłączona.